Tagi
Wśród tematów, które od dawna mam zaplanowane na blog jest wątek o dziwnych przypadkach. Chodzi o niewytłumaczalne zbieżności w datach urodzin. Gromadząc dane swojej rodziny i rodzin skoligaconych zauważyłem, że dosyć często te same daty występują wielokrotnie. Najlepszym przykładem jest moja najbliższa rodzina. Mój ojciec Zygmunt urodził się 19 sierpnia. Ten sam dzień urodzenia ma jego najmłodszy syn a mój brat Krzysztof. Byliśmy o krok od „hat tricka”, mówiąc językiem sportowym, gdyż nasz młodszy syn Karol Hubert (trzecie pokolenie) urodził się 18 sierpnia po godzinie 20.00. Gdyby tak jego matka wyczekała cierpliwie jeszcze 4 godziny, „hat trick” byłby kompletny.
Kolejna zbieżność dat urodzenia dotyczy mojego brata Zdzisława Zenona, który przyszedł na świat 8 listopada, tak jak jego mateczna babka Weronika z Węgrowskich Buchowska.
Zastanawiające zagęszczenie urodzin wokół dwóch dni; 13 i 14 czerwca pojawia się w rodzinie Kaczmarków z Leszna. To z niej wywodzi się moja żona Aldona, urodzona 13 czerwca. Jej młodszy o 8 lat brat Rafał urodził się 14 czerwca. Tym razem nie znamy dokładnego czasu narodzin aby potwierdzić, że podobnie jak we wcześniejszym przykładzie, ta różnica może sprowadzać się do kilku godzin. Humor poprawia tu przedstawiciel kolejnego pokolenia, syn Rafała Łukasz, który ma „w papierach” datę jak ciocia – 13 czerwca.
Co ciekawe, problem ten gnębi i innych genealogów, o czym przekonałem się podczas III Konferencji Genealogicznej w Brzegu w 2016 roku. W dyskusji podnosiła go pani Zofia Alfreda Mierzwa z Katowic.
Póki co nie słyszałem merytorycznego wystąpienia biologów na ten temat, ale być może jakaś interpretacja tego zjawiska już jest. Jeśli ktoś ją zna, to czekam na stosowne linki lub podpowiedzi.
Myślę, że jednym z elementów musi być większa aktywność 9 miesięcy wcześniej, np. w okresie zimowym, po żniwach 😉
PolubieniePolubienie
Ale to musiały być aktywności cykliczne, w ten sam dzień roku. W przytoczonych przeze mnie przykładach Noc Kupały nie wchodzi w grę :).
PolubieniePolubienie
Takie wypadki się zdarzają. Moja siostra urodziła się w wigilię BN i zmarła po 80 latach w wigilię BN, a na dodatek ślub też wzięła w BN.
PolubieniePolubienie
U nas: siostrzeniec 9.04, mama 15.04, siostrzenica 16.04, córka 18.04 :D, natomiast suma dat urodzin mojej siostry i brata daje moją datę urodzenia ;).
Pozdrawiam „sąsiadów” z Konferencji w Brzegu w 2015 r.
PolubieniePolubienie
Ha, w naszej rodzinie są podobne zbieżności 🙂
PolubieniePolubienie
Ja urodziłem się 8 lutego, mój syn 9 lutego. Zastanawiamy się czy wnuk, jeśli się urodzi, nie będzie kontynuował rodzinnej tradycji i nie przyjdzie na świat 10 lutego?
PolubieniePolubienie