Tagi

, ,

Kazimierz Rynkiewicz był najstarszym synem Szymona i Agnieszki Kiemskiej. Urodził się prawdopodobnie w Wiłkokuku w parafii berżnickiej, czego nie można potwierdzić, gdyż nie udało się odnaleźć żadnych dokumentów świadczących o jego miejscu urodzenia. Później wraz z rodzicami i bratem Józefem przenieśli się do Żłobina. Około 1795 roku Kazimierz poślubił Helenę z Miszkielów. Na podstawie zachowanych zapisów metrykalnych można przypuszczać, że żona Helena pochodziła z Jeziorek. Tam mieszkali i tam rodziły się ich dzieci: Kazimierz, Ignacy, Józef, Karol i Ewa. Przy życiu pozostał jedynie najstarszy Kazimierz, natomiast Jakub zmarł kiedy miał 8 lat, Józef 2 lata a o Karolu i Ewie nie ma żadnych informacji, prawdopodobnie zmarli bardzo wcześnie.

Z Jeziorek rodzina przeniosła się do Żłobina. Trudno określić rok, w którym to nastąpiło, jednak pewne jest, że ich jedyny potomek, najstarszy Kazimierz był mieszkańcem Żłobina kiedy zawierał związek małżeński w 1820 roku. Matka Kazimierza, Helena z Miszkielów zmarła w 1829 roku w Żłobinie. W akcie zgonu Heleny odnotowano, że pozostawiła męża Kazimierza Rynkiewicza, wyrobnika i syna Kazimierza. Niestety nie zachowała się metryka zgonu seniora Kazimierza. Junior Kazimierz Rynkiewicz mając 27 lat ożenił się z Cecylią Możejko z Krasnopola, wnuczką Kaspra (pisownia oryginalna) Możejki osiedlonego w 1771 roku w Krasnopolu na ulicy Wygierskiej. Małżonkowie doczekali ośmiorga dzieci. Tylko dwóch synów, Bartłomiej i Adam dożyło wieku dorosłego i założyło własne rodziny. Pozostałe rodzeństwo zmarło w wieku dziecięcym. Kazimierz Rynkiewicz ojciec, jak też syn Kazimierz byli wyrobnikami w Żłobinie czyli nie mieli gospodarstwa. Być może senior Kazimierz powrócił do Żłobina na gospodarstwo rodzinne, kiedy jeszcze żył jego ojciec Szymon. W metryce zgonu zapisano, że Szymon Rynkiewicz zmarł będąc gospodarzem w domu pod Numerem 7. W aktach zgonu dzieci Kazimierza i Cecylii, Piotra Ignacego i Tomasza odnotowano iż zejście ich nastąpiło w Żłobinie w domu Nr 7 czyli w tym samym, gdzie mieszkał Szymon. Był to rok 1824, cztery lata po śmierci Szymona. Następnie od 1825 roku w metrykach były już zmieniające się numeracje domów. Można sądzić, że nie mieli stałego zamieszkania, a mieszkali kątem u innych gospodarzy i tam byli wyrobnikami. Los dalszych pokoleń pozostał podobny, również byli wyrobnikami. Powstaje pytanie, czy po śmierci seniora rodu Szymona Rynkiewicza, niegdyś zamożnego gospodarza w Żłobinie, coś się popsuło w relacjach rodzinnych między jego potomkami? W sumie w Żłobinie na gospodarstwie pozostali jedynie synowie Szymona, Józef i Franciszek. Ich brat Benedykt z żoną Agatą z Rydzewskich początkowo był gospodarzem w Żłobinie, pełnił nieznaną już dziś funkcję nadsołtysa. Niestety w późniejszym okresie ani on, ani jego syn Hilary Paweł nie byli gospodarzami, byli wyrobnikami w Żłobinie i w Krasnopolu. Syn Hilarego Pawła, wnuk Benedykta i Agaty z uwłaszczenia otrzymał niewielki kawałek gruntu, być może był to kawałek przydomowego ogródka. Tak samo było z Kazimierzem i jego potomkami. Byli wyrobnikami, najpierw w Żłobinie, później w Krasnopolu. Kazimierz Rynkiewicz, syn Kazimierza zmarł w Żłobinie w 1851 roku. Miał wówczas około 54 lat, był szynkarzem, jego żona pozostała wdową przez 17 lat, zmarła w Krasnopolu jako wyrobnica mając około 75 lat. Bartłomiej i Adam Rynkiewiczowie byli trzecią generacją od Szymona Rynkiewicza. Ich dzieci czyli czwarta generacja, rodzili się w Krasnopolu, jednak byli już ostatnią w krasnopolskiej parafii. Bartłomiej Rynkiewicz będąc kawalerem ożenił się z Magdaleną Lisiewicz, córką krasnopolskiego szewca urodzonego w Przemyślu. Będąc małżeństwem, przez około 12 lat mieszkali w Żłobinie, później przenieśli się do Krasnopola. Byli również wyrobnikami. Ostatnią zapisaną informacją z krasnopolskiej parafii jest metryka urodzenia i chrztu ich najmłodszego syna Walerego, z grudnia 1861 roku. Dalszy los jest nieznany. Na pewno opuścili Krasnopol i parafię, jednak jak na razie nie natrafiłam na ich kolejne miejsce zamieszkania. Zapisy w metrykach odnotowały, iż rodzina ta nie utrzymywała bliższego kontaktu z potomkami Józefa i Franciszka Rynkiewiczów ze Żłobina, jedynie raz ojcem chrzestnym syna Bolesława był Jan Rynkiewicz z linii rodowej Benedykta i Agaty Rydzewskiej.

Akt ślubu Adama Rynkiewicza syna Kazimierza i Cecylii Możejko. 

W najbliższym kontakcie pozostawał ze swoim bratem Adamem, który ożeniony z Teofilą Rupińską z Krasnopola początkowo mieszkał w Krasnopolu, był zagrodnikiem, wyrobnikiem a następnie dostał od losu nową szansę. Został szynkarzem w Kopcu, gdzie funkcjonował w latach około 1863 – 1866, poczym ponownie powrócił do Krasnopola, był już gospodarzem. Z ich małżeństwa urodziło się pięcioro dzieci; cztery córki- Dominika, Michalina, Karolina i Weronika oraz syn Adam. Przy życiu pozostały dwie córki: Dominika i Michalina. Teofila Rynkiewicz była miejscową akuszerką, odbierała porody wiejskich kobiet.

Kościół parafii Przemienienia Pańskiego w Krasnopolu, w którym chrzty, śluby i pogrzeby miało większość Rynkiewiczów z Sejneńszczyzny. 

Zachowała się metryka, w której to odnotowano. Przy tej okazji warto wspomnieć o roli akuszerki zwanej też połogową. Mimo że czasy były trudne, bez opieki medycznej, na wsiach były kobiety, które w swojej społeczności przyuczone przez doświadczone babki, świadczyły swą pomoc przy porodzie. Kiedy dziecko się urodziło, ojciec wraz ze świadkami zgłaszali dziecko do chrztu. W tym przypadku w metrykach nie wymieniano akuszerki, natomiast kiedy rodziło się dziecko kobiety niezamężnej lub ojciec nie był obecny, z różnych powodów, wówczas dziecko wraz ze świadkami zgłaszała akuszerka- połogowa i wtedy z imienia i nazwiska została zapisana w metryce. Dzięki temu w zapisach metrykalnych zachowała się informacja o akuszerkach.
Dalszy los Adama i Teofili jest nieznany, metryki ksiąg krasnopolskich milczą, a inne nie odkryły jeszcze swoich kart. Być może gdzieś daleko żyją ich potomkowie, o których na razie nic nie wiadomo.

Opracowała Lucyna Panasewicz z Rydzewskich z Krasnopola na podstawie metryk AP Suwałki

Reklamy